Bezsmoczkowe dzieciństwo

Wiecie, że do głowy mi nie przyszło, że można wychowywać dziecko bez smoczka i butelki. Doznałam tego niezwykłego uświadomienia w szkole rodzenia (bo szkoła do której chodziłam była naprawdę niezła). Tam w trakcie spotkania położna (jednocześnie mama trójki dzieci) opowiadała jak należy pielęgnować noworodka, o właściwym noszeniu dzieci i pokazywała jak prawidłowo podnosi się maleństwo z łóżeczka. W trakcie ktoś zapytał jaki smoczek ona poleca dla noworodka, a ona odpowiedziała NIE WIEM

Jak ona nie wie, przecież ma dzieci, jest położną w szkole rodzenia powinna wiedzieć!!! Ale ta myśl umarła, a może zatkało mnie, gdy oświadczyła, że swoje dzieci wychowała bez smoczka i butelki.. Szczęka mi opadła.. Oczy wyszły z orbit, serio… Bo przecież przeczytałam masę ulotek i nigdzie nie spotkałam się z tą niesamowitą możliwością.. Czytałam jak to trzeba spróbować różnych rodzajów smaczków, że nie zawsze ten co nam się podoba przypasuje dziecku itp. Ale, żeby tak w ogóle bez??? A butelka co z nią nie tak??? Jak będę karmić tego maluszka, gdy skończę karmić piersią po pól roku? A herbatki, woda to jak on będzie pił? W głowie miałam tyle pytań, ale nie zadałam żadnego.. Nie wiem dlaczego może to szok, może do końca nie wiedziałam nawet o co spytać..

img_0086

W domu nie dawało mi to spokoju więc zaczęłam szukać i okazało się, iż butelka może zaburzyć laktacje.. Ale przecież ona ma pomagać rodzicom? Zgłębiając temat butelki doszłam do wniosku, że na pewno jest inne rozwiązanie i da się obyć bez niej. Tyle z nią zachodu w przeciwieństwie do karmienia piersią (jestem naprawdę bardzo wygodna w swoich decyzjach).. Miałoby to wyglądać tak: ściągam pokarm, po czym odpowiednio go przechowuje, podgrzewam przed podaniem i po nakarmieniu wyparzam?! Jak dla mnie zbyt czasochłonne!!! Jest możliwość z mleka modyfikowanym, ale to również jest czasożerne choć trochę mniej, a jeszcze to wszystko może spowodować próchnicę?! Paranoja to zostaniemy przy tym cycku.

20141123_000843

Nadal jednak korciło mnie co po tym 6 miesiącu życia skoro butelka odpada? Znalazłam rozwiązanie na jednym z forum.. Kubek niekapek. Spoko, skoro jest rozwiązanie to już nie ma się nad czym zastanawiać. Dziecko będziemy wychowywać bez butki ❤️ tak oświadczyłam Tomowi i nie pamiętam jego reakcji, ale raczej nie miał nic przeciwko temu 🙂

20141031_193238

Ale jeszcze pozostawała kwestia smoczka.. Czytałam o silnej potrzebie ssania u noworodka i czym jest jakiś inny sposób zaspokojenia jej bez smoka?? Zaskoczenie kolejne dla młodej mamy (czyli mnie). Pierś i przystawianie na żądanie zaspokaja tą potrzebę oraz tym sposobem zaspokaja się również potrzebę bliskości i bezpieczeństwa. No to spróbujemy 😀 Sowim niesamowitym odkryciem chciałam dzielić się z całym światem.. Nawet nie wiecie jaką satysfakcje czułam i dumę informując o tym moich bliskich.. Puff! Czar prysł! Oni uważają inaczej niż ja.. Zakładają, że nie dam rady, że to bez sensu, że uwiąże się z dzieckiem przez to w domu.. 🙁 Ale da się słyszałam, czytałam o takich przypadkach i o co chodzi z tym uwiązaniem(?).. Nie docierały moje argumenty. Dowiedziałam się tylko, że zobaczę jak się urodzi, że to wcale nie ma sensu i trochę podcięto mi skrzydła. Ale za to motywacja do wykonania tego teoretycznie bezsensownego zadania była jeszcze większa.. 🙂

img_0109

Powiem Wam tylko, że dałam radę i nie było, wcale tak trudno. Tymek smoczek miał w buzi raz (mając prawie 2 lat) jak podebrał go kuzynce i potraktowała go jak gryzaka. A co do butelki i mleka modyfikowanego to dostał dwie w szpitalu, a może trzy i nigdy więcej butli! Fakt mleko modyfikowane otrzymał też kilka razy w domu, ale to już ze strzykawki w bardzo kryzysowej sytuacji na samym początku naszej drogi mlecznej.. (tu możesz o tym przeczytać) Nie jestem z tego dumna, ale zdrowie dziecka oraz troska o nie są najistotniejsze, a to nie zawsze idą w parze ze zdrowym rozsądkiem..

img_0269

A u Was jak to jest? Smoczek? Butelka? I jak wrażenia? Podzielcie się ze mną swoimi doświadczeniami 🙂

Pozdrawiam,

Anka 💗

dsc_0023

8 comments / Add your comment below

  1. Aniu , mój jest bezsmoczkowy . 😉 mały miał smoczka raz w buzi i od raz wypluwał. Pamiątkowe zdjęcie zrobione bo przecież dzieci tak słodko wyglądają z dydkiem 😁 ale doszłam do wniosku że nie ma sensu kupowanie kolejnych innych smoczków żeby męczyć małego . Nie chciał to widoczne cycuś mu wystarczał. Każdy się dziwił jak to Adaś nie ma smoczka? A dlaczego? Nie nauczyłaś go, jak tobie się nie udało to daj może ja sprobuje. I chcieli na siłę dawać małemu smoka. Nie pozwoliłam na to i Adaś do dnia dzisiejszego jest bezsmoczkowy 😉 co do butelki to był dokarmiany w szpitalu i w domu przez jakieś półtora tygodnia. Niestety jako młoda matka nie wiedziałam że można dokarmiać przez strzykawkę. Synek teraz już 4 miesiące jest cały czas na piersi po 6 mż planuje też kupić kubek niekapek żeby nie musiał mieć młody stycznosci z butelką 😉 pozdrawiam

    1. Świetnie Natalia 🙂 Tak trzymaj! Każda decyzja Wasza podjęta z myślą o dziecku zaowocuje. Warto czasem postawić się światu, żeby osiągnąć swój cel czy sukces. Pamiętaj, że wasze możesz pisać i prosić o radę 🙂 miłego dnia 🙂

  2. Mój też bezsmoczkowy i bezbutelkowy, już 9 mcy, i dobrze nam 🙂 A decyzja o wywaleniu smoczków i butelek uratowała nasze kp

    1. i to była dobra decyzja 🙂 u nas laktacje zaburzały nakładki lateksowe… Ale to położna mi zwróciła uwagę, bo też nigdzie o tym nie było.. 🙂 Powodzenia w dalszej drodze mlecznej i teraz to prawie już z górki jeśli chodzi o smoczek czy butelkę 🙂

  3. Mój synek jest także bezsmoczkowy 🙂 od początku nie dawałam mu smoczka i nie dałam się nawet sugestiom teściowej by dziecko ssało smoczek. Nie dostawał butelki do 8 miesiąca gdy u kuzyna podpatrzyliśmy bidonik ze słomką i pierwsze napoje dostawał przez bidonik. Bardzo szybko ogarnął ssanie ze słomki 🙂 przez cały ten okres tylko cyc cyc i cyc na żądanie nawet po 6 mcu 🙂 wszystko się da tylko nie trzeba iśc na łatwizne 🙂 i nie dać sobie wleźć na głowę wszystkim “ciociom dobra rada”. Z przykrością stwierdzam, że takowe ciocie zapomniały już jak to jest mieć małe dziecko, wiedzę mają starszą niż dinozaury 😛
    Teraz mamy drugiego bąbla i mimo, ze mam 1 smoczek w pogotowiu w domu to raczej tak jak w przypadku pierwszego synka zostanie on po prostu na pamiątkę słodkiego dzieciństwa 🙂
    co do mleka mm to niestety w 14 miesiącu życia przeszliśmy na to mleko gdyż z racji bycia w 16 tyg ciąży laktacja się samoistnie zatrzymała. Na krowie mleko było za wcześnie a mleka roślinnego nie chciał pić. Pozdrawiam 🙂

    1. To super i powodzenia przy drugim maluszku 🙂 My smoczek używaliśmy do robienia lodów z mleka mojego genialne przy ząbkowaniu. 🙂
      A co do mleka krowiego to po 1.roku życia można już podawać tylko przegotowane z tego co wiem, ale mogę się mylić.. Mój synek dostawał owsiankę na mleku krowim jak miał 14 miesięcy.
      Pozdrawiam 🙂

  4. Pierwszy syn bezsmoczkowy, nikt mi nawet nie wskazał że tak powinno być. Teściowa tylko mówiła że ma silny odruch ssania to bez smoczka się obyło. Drugi syn bezsmoczkowy, bezbutelki , ma 9 miesięcy i daje mu wodę z kubeczka powolutku pije. Chyba też opiszę te moje przygody ze smokczkiem 😉

    1. Jasne Klaudia trzeba promować dobre rzeczy, bo smoczek to zło konieczne według mnie przynajmniej.
      Gratuluje podwójnego sukcesu i mam pytanie karmiłaś może piersią?

Dodaj komentarz