Sposób na organizacje

porysujemy

uśmiech

Organizujemy się, bo czas mija… Za nami połowa listopada, święta coraz bliżej, a ja myślami wybiegam w przyszłość i… I już nie mogę się doczekać połowy stycznia. Wtedy bowiem odbieramy klucze do naszego własnego, cudownego mieszkania. TAK! W końcu będziemy mieli własny i nieciasny kąt. Miejsce, które będzie w 100% naszym domem. Więc dziele czas i dziele.. Planuje i planuje… Aż tu nagle nasze zawsze zdrowe dziecko leży i gorączkuje.. W takim momencie żadne plany czy pomysły nie są już tak ważne, bo potrzebuje mnie dziecko. Patrzą na mnie tymi małymi szklanymi oczkami oraz stoi przede mną z wyciągniętymi rączkami, które mówią OPA.. JESTEM MAMĄ i to jest mój życiowy priorytet..

Mimo, że kiedyś usłyszałam nie czujesz się gorszą matką? Przecież pracujesz z domu i nie masz 100% czasu dla niego? Powiem szczerze, że nie.. Wręcz pójdę o krok dalej czuje się bardziej oddaną matką. Nie chce tu nikogo urazić czy umniejszyć zasług. Ta czuje 🙂 Wynika to z prostej przyczyny, gdyż spędzamy razem całe dnie. Jednocześnie potrafimy przy tym dzielić czas na wspólne chwile, obowiązki i jeszcze wygospodarować czas prace. Właśnie o tym dzisiaj będzie, o naszym sposobie organizowania czasu w czasie mojej pracy, aby spędzać czas razem efektowniej.

organizacja kolorowanki

Tymo ma już 26 miesięcy, czyli jest dużym chłopcem ze zbuntowanym charakterem jak na ten wiek przystało. Wspólne wyzwanie dzielenia czasu na zabawę, opiekę, obowiązki domowe i pracę zaczęliśmy podejmować, gdy Tymek miał zaledwie 7 miesięcy i wymagała to ogromnej dyscypliny ode mnie.  Nasz sposób na organizację wygląda tak..  Każdego wieczoru siadam i wypisuję listę rzeczy do zrobienia na drugi dzień, ustalam priorytety (czy najpierw odkurzyć czy wysłać paczkę do klienta) oraz co najważniejsze, szacuje ile czasu każda z tych rzeczy mi zająć. Dopijam herbatę i idę spać. Na początku wstawałam z maluszkiem i cały dzień (poza jego drzemką) był podzielony na 10-15 minutowe partie. 10 minut zmywania (budzik na telefonie wyznacza nam czas) 10 minut np. budowania wierzy z klocków. 10-15 minut gotowania (to było największe wyzwanie) i 10 minut zabawy na kuchennej podłodze z małymi przerwami na przemieszanie jedzonka.

 

nasz sposób na organizację 2

Z czasem okres pracy się wydłużał, ale zabawy też. Aż osiągnęliśmy koło roczku Tymka świetny wyniki – mogłam ciągiem pracować 45 min, a Tymek w tym czasie bawił się sam po czym przychodziłam na 25 min, aby być w 100% tylko jego. Żadnego telefonu, komputera czy tym bardziej telewizora. Tylko ja i on 💕 Teraz wstaje o 6:00 rano, aby mieć więcej czasu dla siebie, a ponieważ mój Szkrabek jest już dużym chłopcem to mamy jeszcze fajniej np. umawiamy się, że pracuje 90 minut, ale po tym czasie będziemy malować farbami i puszczać bańki tak długo, aż nam się nie znudzi, czyli po około godzinie robimy sobie coś do jedzenia i mogę spokojnie wrócić do pracy.

Wszystko ulega zmianie w trzech przypadkach albo Tata jest w domu albo Tymek jest chory – z czego to drugie zdarzyła się dopiero kilka razy, a tak poważnie to teraz jest drugi raz, bo Tymo nie choruje! Za to Tata często jest z nami ❤️ i cieszymy się z tego oraz wykorzystujemy to ile się da. A trzeci przypadek to okres wyjazdowy/szkoleniowy tego w życiu Tymka nie brakuje.

A Wy jaki macie sposób na organizację? Jak spędzacie czas z dzieckiem? Macie jakieś fajne patenty na godzenie obowiązków z wychowywaniem dziecka? Podzielcie się swoimi patentami 🙂

organizacja w czasie choroby

Pozdrawiam,

Anka 💗

 

Dodaj komentarz