Krok dalej w macierzyństwie

Pewnie ciekawi Cię co oznacza krok dalej w macierzyństwie.. Powiem tak, że odnalazłam się w życiu dzięki temu, że urodziłam dziecko. Jak to się stało? Otóż tak. Kiedy nie byłam jeszcze mamą to nie potrafiłam wcale zorganizować się. Zaczęłam robić drobne postępy dzięki dołączeniu do grupy MLM NETteam i dowiedziałam się, co to praca z kalendarzem. Aż weszło to w nawyk. Jako “ciężarówka” (bez urazy moje drogie ciężarne, ja tak po prostu się czułam, a oprócz tego bawi mnie to określenie) jeździłam na szkolenia, ale również szkoliłam innych. 🙂

13641100_1047156732036499_2646871633614576237_okrok dalej ciazakrok dalej ciaza2

Po czym na świat przyszedł nasz mały cud fb-emoji-0948 i ponoć z noworodkiem czy też niemowlakiem mama zostaje w domu… Ale nie ja. Przerażało mnie bycie w czterech ścianach sam na sam z dzieckiem (w sensie bez osoby do pomocy – jak Tomek wrócił do pracy) i obowiązkami domowymi w pełnym wymiarze godzin. Oczekiwałam od życia czegoś więcej i bardzo chciałam się samorealizować skoro największe marzenie było już przy mnie. I po kilkunastu nieprzespanych nocach doszłam do wniosku, że muszę coś zrobić… No i zrobiłam. Gdy Kruszek nasz skończył 6 tygodni pojechałam na szkolenie, bo potrzebowałam wyjść… Ale nie na spacer czy do innych mama tylko do ludzi zajmujących się czymś innym niż dzieci… Stąd Tymo jako 6 tygodniowe dziecko wylądował z nami na szkoleniu. Wśród 70 innych dorosłych osób 😀 To było mi mega potrzebne i dało dużego kopa aby iść dalej.

krok-dalej-warsztat

Nie chodzi o to, że macierzyństwo było dla mnie za mało ekscytujące, ale była zawsze bardzo aktywną osobą i tylko prace domowe, spacerki oraz opieka nad maluszkiem spowodowały lekką irytacje. Potrzebowałam być wśród ambitnych dorosłych i gromadzić pozytywną energię, którą dają Ci ludzie. I tak od 107 tygodni Tymek jeździ z nami po całej Polsce na szkolenia, warsztaty i to nie takie dla mam czy dzieci tylko spotkania młodych przedsiębiorców. Prowadzone przez biznesmenów. To było i jest coś mega dobrego dla naszej rodziny. Uczyłam się sprzedaży, budowania relacji, a moimi mocnymi stronami są pokazy, kolory i elokwencja. Nie wiem jak pokazać Wam wielkość potencjału jaki drzemie w każdym z nas i możliwości jakie mamy. Dziecko mi osobiście dodało skrzydeł i zmotywowało do działania. Poszłam dalej dzięki Tymkowi, bo to on poniekąd odkrył mój talent.. A to fotograficzna wyprawa przez czas ❤️

krok-dalej-warsztat2krok-dalej-spi krok-dalej-w-rodzicielstwiekrok-dalej-miedzyborzkrok-dalej-bedziekrok-dalej-open2krok-dalej-kurskrok-dalej-golebiewskikrok-dalej-piknik

A Wy jak się realizujecie? Macie hobby albo robicie coś z pasją? Podzielcie się tym w komentarzach.

krok-dalej-make-up

PS. Moim hobby jest szycie. A marketing to sposób do niezależności finansowej ❤️

Pozdrawiam,

Anka 💕

16 comments / Add your comment below

  1. Moim hobby jest m.in blog. Dopieszczam go jak tylko mogę 🙂
    Nim zostałam Mamą także byłam zawodowo związana ze szkoleniem innych. Dziś zdarza mi się to znacznie rzadziej, mniej jeżdżę po świecie. Ale na tamten czas to było świetne przeżycie 🙂

    1. Zawodowo zawsze byłam związana z ludźmi i już tak pewnie zostanie 🙂 Świata jeszcze nie zwiedziłam choć cicho o tym marzę z mężem 😛 ale na wszystko przyjdzie czas 🙂 Ważne że robisz to co lubisz i masz na to czas 🙂

  2. Wspaniałe podejście. 🙂 Też jeździłam z moim synem na szkolenia, kiedy miał zaledwie roczek, często po pierwszym zaskoczeniu klienci przyjmowali to jako coś niemal naturalnego, dzieciak był spokojny, nikomu nie przeszkadzał, a ja mogłam realizować się zawodowo. 🙂

    1. Pamiętam cały czas miny uczestników szkolenia jak zobaczyli mnie z małym 🙂 w organizacji do której należymy jesteśmy wizytówką możliwości i wyborów oraz pracy na godzenie wszystkich zobowiązań wobec innych i siebie. 🙂

  3. Jedno zdanie trochę mną wstrząsnęło. Napisałaś, że bycie mamą jest świetne, ale chcesz przebywać także z dorosłymi ludźmi z ambicjami, a nie tylko z rodzicami, którzy rozmawiają o dzieciach. Moją największą ambicją jest bycie dobrą mamą, wychowanie dziecka (którego jeszcze nie mam) na dobrego, szczęśliwego człowieka. Myślę, że to ważny cel i przez to czuję się bardzo ambitna.

    1. Marto to jest bardzo ambitny i ważny cel. Staram się go realizować codziennie, ale dobra mama to też szczęśliwa mama. Dlatego po 4 tygodniach trudnej walki o laktacje, wielu nieprzespanych nocach i bólu towarzyszącemu po cesarce potrzebowałam odreagować. Już przed porodem, nawet i przed ciążą należałam do organizacji młodych przedsiębiorców i po 5 tygodniach w domu, spacerkach po osiedlu i wdrażania się w bycie mamą. Był potrzebny mi kontakt z ludźmi, którzy znają mnie i wiedzą, że samorealizacja to też cel ważny dla mamy. Jestem dumna z mojej decyzji. A zobaczysz, że poznając inne mamy wielokrotnie Wasze rozmowy będą toczyć się tylko wokół tego co u dzieci.
      Teraz wyobraź sobie mamę, która mimo, że kocha swoje dziecko jest zirytowana i czuje się nieszczęśliwa, niedoceniona czy po prostu zmęczona codziennością. Myślisz, że to dobra mama? Że daje dziecku wszystko co najlepsze? Bo poświęca siebie i nawet zapomina o sobie? Nie wiem czy taki przykład chciałabym dawać swojemu synowi. A Ty jak myślisz?

      1. Realizuję się jako mama i czuję się ambitna. Wychowanie mojego dziecka na wartościowego człowieka to ambitne zadanie gdy angażuję sie w to. Rozumiem że dla Ciebie ważne jest realizowanie się stricte zawodowe, ale mnie też dotknęło to zdanie o przebywaniu wśród dorosłych ambitnych czyli w pracy, jakby te mamy które realizują się w macierzyństwie nie byly ambitne :/

        1. Bycie mamą i wychowywanie dziecka to bardzo ambitne zadanie, a jeśli chodzi o moją potrzebę przebywania wśród ambitnych dorosłych to nie chodzi stricto o prace. Tylko o moich przyjaciół z MLMu, którzy budują przyszłość z innymi ludźmi. Kocham to, że mogę być z moim synkiem w domu i nigdy raczej nie wrócę do pracy etatowej. Właśnie spotykam się z ludźmi przedsiębiorczymi dla niego, aby zbudować mu lepsza przyszłość i łatwiejszy start. Daje mu siebie, ale i możliwości, których sama nie miałam jako dziecko. Podjęcie decyzji o zostaniu rodzicem i realizowanie się w tym jest piękne. Sama czerpię masę radości z tego, a realizowanie się zawodowo jest tylko drogą do spełniania marzeń. Bo świat jest póki co tak skonstruowany, że bez pieniędzy ma się duże ograniczenia. Nie twierdze, że mamy realizujące się przez macierzyństwo nie są ambitne. Myślę tu o zaangażowanych mamach, które dają swoją miłość i siebie dziecku, ale każdy potrzebuje czasu dla siebie i mama i dziecko. Mogę wiedzieć ile ma Twoje dziecko Magdo? Tak z czystej ciekawości 🙂

          1. Aniu, każdy realizuje się tak jak chce. Dla każdego realizowanie sie w macierzyństwie oznacza coś innego. Nie ma lepiej, gorzej. Ambitnie nie ambitnie. Mam dwójkę dzieci. Mają 4 lata i 2 lata. Gratuluję Ci, że masz swoją sferę poza domem która Cię satysfakcjonuje. Jeśli masz ochotę zajrzyj na mipifim.wordpress.com. W poniedziałek zamieszczę tekst dlaczego reaguję alergicznie na określenia “ambitne mamy” 😉

          2. Chętnie zajrzę 🙂 Zgadzam się z tym, że dla każdego realizowanie się przez macierzyństwo oznaczać coś innego i szanuje to. Ale co do stwierdzenia nie ma lepiej czy gorzej to już nie. Zawsze może być lepiej – lepiej zorganizowany czas, lepsze samopoczucie i gorzej też może być – gorszy miesiąc, mniej czasu dla rodziny. Magda czy Ty pracujesz czy Twoją pracą jest blog?
            PS. Masz dzieci w fajnym wielu taki kreatywnym 🙂 Staram się o drugie dziecko, ale na razie bez owocnie.

    1. Brawo ja 😉 Widzisz i dajesz rade 😀 Bo mamy są wielozadaniowe tylko czasem za mało przestrzeni pozostawiają sobie samej 🙂 Fajnie, że Ty potrafisz znaleźć czas na hobby i dla siebie <3

Dodaj komentarz