Podsumowanie roku

Igla i nitka pisane okladka

Robicie podsumowanie roku? Czy od razu przechodzicie do nowych postanowieniach na kolejny rok? A co z tymi, które miałaś zrealizować w tym roku? Ja robię podsumowanie roku i wygląda to tak, że biorę karteczkę z postanowieniami i odznaczam co się udało, a co nie.. Ale w tym roku tak się nie dało! Zobaczcie dlaczego.

Ten rok był wyjątkowy, pełen sukcesów i to wszystko za sprawą pięciu niesamowitych kobiet, które stanęły na mej życiowej drodze. Moje postanowienia na 2016 rok musiały zostać zmodyfikowane oraz ulepszone już 4 stycznia, bo wtedy wszystko zaczęło się zmieniać na lepsze.

Już w styczniu (jak pisałam) moje myślenie uległo zmianie. A konkretnie chodzi o myślenie o byciu mamą. Nie powiem, nadal pojawiają się momenty zwątpienia i braku wiary w swoje umiejętności wychowawcze. Ale dzięki Joannie Baranowskiej (tu wywiad z nią) mogę powiedzieć, że jestem mamą na własnych zasadach. Wiecie nic się nie dzieje z dnia na dzień, ale kurs mama bez frustracji i poczucia winy uruchomił przemiany, które dzieją się cały czas. Co mi dał sam kurs?! Przede wszystkim luz.. Może to brzmi dziwnie, ale mamom brakuje luzu i poczucia własnej wartości, a to właśnie daje ten kurs! Poznałam też pozytywną dyscyplinę, której sama się uczę, bo jestem dość wybuchowa (choć odkąd mam syna trochę złagodniałam). Ważną rzeczą, którą daje Asia mamom, są webinary przekazujące maksymalną ilość wiedzy w prosty sposób. Mi osobiście Asia dała wiarę w moje umiejętności rodzicielskie i jestem jest za to wdzięczna.

Czas mija i już w marcu pojawia się kolejna niesamowita kobieta – Pani Swojego Czasu – Ola Budzyńska. Wtedy widziałam ją jak mój ratunek na nieogarnięty dom i możliwość lepszego planowania. Teraz wiem, że nauczyła mnie znacznie więcej, bo dzięki niej oraz kursowi zrób to dziś, czyli jak nie odkładać na jutro posiadłam wiedze tajemną. Ola w 7 segmentach kursu dała mi kopniaka w tyłek i motywacje do działania (tutaj zapisy na kurs). I powstała nazwa, logo i zaraz w kwietniu po kursie zalążek fanpage. Wiecie ile daje siły człowiekowi myśl, że nie wszystko od razu musi być idealnie? Zaczęłam tworzyć dla siebie, ale to i tak był krok milowy w dalszej drodze. Nagle przestał być porządek priorytetem, dziecko częściej miało uśmiechniętą mamę (bo realizacja zadań budzi radość), bo nagle wszystko otrzymało wartość. Rzeczy mniej ważne, aczkolwiek konieczne, trafiły do worka – sobota dniem odgruzowywania i wszyscy domownicy pogodzili się z tym (szok!). Kurs i blog Oli popchnęły mnie do działania, jakby dmuchnęły wiatrem zachodnim w żagle i obranie właściwego kursu nie było już takie niemożliwe. Wręcz stało się dostępne na wyciągniecie ręki. Olu dziękuję za możliwość uczestnictwa w kursie zrób to dziś i przynależności do Twojej społeczności, w której każda z nas jest Panią Swojego Czasu.

Czas płynął. Przyszedł maj i rocznica organizacji MLMNETteam.. Pobyt w Hotelu Gołębiewskim i sam Karpacz to miła odmiana po Wrocławskim smogu. Szkolenia organizowane przez grupę przedsiębiorców dające motywacje, wiedzę oraz przyjaźnie na całe życie. Dziękuję Wam wszystkim i każdemu z osobna, że jesteście i zmieniacie świat na lepsze.

Czas dalej płynął co raz to szybciej (przynajmniej tak mi się wydawało).. Połowa roku.. Hmm.. Jakiś spadek sił, motywacji, ale dalej realizujemy nasz plan roczny z Tomkiem. Zapada końcowa decyzja KUPUJEMY MIESZKANIE i kupiliśmy .Odbieramy klucze do niego już w połowie stycznia.

Wakacje. Lipiec jakiś taki ospały, niemrawy.. Ale za to w sierpniu Pępek Świata pogalopował… Poznaje Martę i częściej bywam w klubie Uff. I jak grom z jasnego nieba dostaje propozycje uczestniczenia w Markietach i wtedy dzieje się coś niesamowitego! Jakiś CUD! Dzięki jej propozycji powstały nowe produkty i ujrzały tym razem światło dzienne! Handmade produkty zaczęły istnieć poza naszymi czterema ścianami. Marta jestem wdzięczna za szanse i motywację do tworzenia coraz to nowych i lepszych zabawek.

We wrześniu trafiłam na Szkołę Blogowania i właściwie od razu powstał ten blog. Tylko pojawił się mały szkopuł, że bałam się na nim pisać. Ale nauki Urszuli Phelep odmieniły całe moje spojrzenie na blogowanie i dodały siły na podjęcie się wyzwanie grudniowego, którym był 21 dniowy kurs do lepszego bloga! Wszystkie te zmiany zobaczycie już w nowym roku i będziecie mogły same ocenić czy faktycznie warto się było gimnastykować i uczyć tak przed świętami, a część to już w święta nawet powstała. Ula też zajmuje się marketingiem (zajrzyj tu) i jej porady są życiowe oraz możliwe do wdrożenia większość od zaraz. Przez filmiki z kursu moja świadomość ogromnych możliwości blogosfery powiększyła się i zmobilizowała do pisania. Od stycznia możecie spodziewać się więcej potrzebnych informacji dla młodych mam oraz jeszcze większej ilości fajnych produktów. Ula jesteś nieoceniona jeśli chodzi o przekazywanie wiedzy z tworzenia, prowadzenia i promowania bloga. Dziękuję, że mogłam Cię poznać.

Pozostała jeszcze jedna dobra dusza, która zmieniła mój pogląd na własną firmę jest Anna Kupisz-Cichosz, która w ramach projektu Firma jest Kobietą. Wszystkie jej porady dały motywacje do działania. Spowodowały wyznaczenie bardziej szczegółowych celów finansowych, marketingowych i strategicznych. Teraz wiem, jak przetrwać na rynku i dążyć do celów postawionych na nowy rok. Ania otworzyła mi oczy na możliwości jakie mamy i dała wiedzę oraz nadzieję, że da się osiągnąć sukces w tym kraju zaczynając dziś. Aniu jestem wdzięczna za każdą wskazówkę jaką dajesz początkującym przedsiębiorcą.

Dziewczyny, Kobiety jestem Wam niezmiernie wdzięczna, że nasze drogi się splotły. Mam nadzieję, że to co otrzymałam od Was zaowocuje obopólnymi korzyściami. Życzę Wam i moim czytelnikom jak najlepszego roku 2017, aby świat postawił na Waszych drogach ludzi, którzy zmienią Wasze życie.

A Wy moje drogie z czym kończycie rok?

Pozdrawiam,

Anka

6 comments / Add your comment below

  1. Aniu kochana, dziękuję za wspomnienie o moim kursie blogowym i tak miłe słowa! Kłaniam się w pół i mam nadzieję, iż Twój blog wystartuje w przestworza blogosfery w 2017 z prędkością światła. 🙂
    Ściskam,
    Ula

    1. Ula kurs dał mi tak wiele, że nie mogłam się tym nie podzielić z innymi. Zresztą społeczność, którą stworzyłaś daje maksymalnie dużo motywacji i wiedzy. Mam nadzieję, że 2017 również dla Ciebie będzie jeszcze lepszy 🙂
      Pozdrawiam :*

  2. Gratulacje za tak udany rok. Przede wszystkim wielkie brawa dla Ciebie, że zechciałaś coś zmienić i szukałaś rozwiązań i trafiłaś na wiedzę, kursy i osoby, które Ci w tym pomogły.
    U mnie rok 2016 również był czasem dużych zmian. Podczas urlopu macierzyńskiego podjęłam kilka ważnych decyzji, zainwestowałam w siebie, rozpoczęłam kursy, szkolenia ( w tym również kurs Uli – nie o blogowaniu, ale o Facebooku 🙂 – jeszcze raz dziękuję!) , rozpoczęłam studia i otwarłam blog 🙂 Więc mimo, że drogi mamy różne to jednak coś nas łączy 🙂 Życzę Ci powodzenia w realizacji planów. Pozdrawiam 🙂

    1. Magda dziękuje bardzo i brawo dla Ciebie 🙂 Każda podjęta droga, w której zrobisz krok do przodu choć by jeden do spełnienia swoich marzeń jest godny pochwały. Wierzę, że jak podejmie się decyzje i robi się wszystko, aby osiągnąć cel to świat nam zaczyna pomagać 🙂 Życzę powodzenia w nowym roku i realizacji marzeń :*

Dodaj komentarz