Projekt 3/52 tygodni

Projekt 52 wciąż trwa. Tylko nam małe opóźnienia się porobiły 🙂 Ach ten remont, który spędza sen z powiek… Przy najmniej Tymek bawił się dobrze przez 3 dni potem wzywaliśmy Babcie Ewe na pomoc 🙂

Jak widać Tymkowi podobały się pierwsze zakupy budowlane, bo wybieraliśmy wszystko do jego pokoju 🙂 Ale ile można chodzić z rodzicami? Tymek dał radę przez 3 dni po 6-8 godzin spędzać w sklepach gdzie nie było miejsca dla dzieci 🙁 Ale jak widać bawił się dobrze, aż… na 4 dnień zaprotestował… Koniec i basta zostajemy w domu. Piżamowy dzień był i myślałam, że będzie już dobrze.. Ale nie! Więc na pomoc wezwaliśmy Babcię Ewe, żeby zaopiekowała się Szkrabkiem, kiedy my robiliśmy kilometry po sklepach.

Powiem Wam tylko, że farby już wybrane, kafelki zamówione, a panele leżakują 🙂 Kuchnie robi stolarza, a materac czeka na odbiór. Co z resztą? Nie wiem, bo dzisiaj odpoczywam!

A Ty robiłaś kiedyś remont jakikolwiek z dzieckiem u boku? Jak u Ciebie to wyglądało?

 

Pozdrawiam,

Anka

2 comments / Add your comment below

  1. Podziwiam Cię Aniu. Nigdy nie odważyłabym się ze swoimi dziećmi robić takich zakupów. Problemem zawsze było zrobienie z nimi zwykłych spożywczych zakupów. To było istne szaleństwo 😊

Dodaj komentarz