Zabawka dla dużych i małych na dzień cały

W dzisiejszych czasach dzieci posiadają wiele zabawek, ubrań i niepotrzebnych rzeczy, które zabierają mnóstwo miejsca. Wśród nich można jednak znaleźć perełki, które nie tracą na ważności jak stare reklamy i nietrafione prezenty. Drewnianych zabawek na rynku jest wiele – oferta jest szeroka i dostosowana do gustu kupującego. Z tego powodu właśnie może się wydawać, że drewniana zabawka dla dziecka nie może już niczym zadziwić. A jednak!

Mamy świętego Graala

W tymkowej kolekcji nie ma zbyt wiele zabawek głównie dlatego, że staram się je selekcjonować i mieć choć niewielki wpływ na otrzymywane prezenty. W większości nawet się to nam udaje. Wśród zabawek znajduje się oczywiście kilka kultowych, które towarzyszą nam w codziennej zabawie, ale w swojej kolekcji Tymek posiada również takie przedmioty do zabawy, które głównie mieszkają w pudełkach w szafie i rzadko trafiają do jego rączek.

Nasz Szkrabek od zawsze lubił konstruować i tworzyć niesamowite budowle, torowiska oraz place budowy. Od samego początku był ciekaw tego, w jaki sposób coś działa, jak jest zbudowane i co się stanie po rozłożeniu tego przedmiotu na części pierwsze. Mamy różne drewniane zabawki: tory, pociągi, maszyny budowlane, jenge i klasyczne klocki. Bawi się on nimi dość często, choć dostrzegam pewne znudzenie, gdy różnorodność kształtów ogranicza możliwość wybudowania wysokich, stabilnych wież, którym w połowie architektonicznej zabawy zaczyna brakować elementów nośnych i w tym właśnie momencie, kiedy osiągnięcie zamierzonego celu staje się niemożliwe, nasz maluszek przeżywa dużą frustracje, bo przecież miało się udać!

Od tygodnia w naszym domu goszczą nowe, drewniane klocki. Pozwalają na konstruowanie naprawdę wysokich i stabilnych wież. Wszystkie klocki są jednakowego kształtu, co umożliwia skupienie maksymalnej uwagi na tworzeniu, a nie na poszukiwaniu kolejnego elementu. Ich miękkość, kształt i rozmiar pozwalają na niczym nieograniczone budowanie. No dobra są dwa czynniki, które ograniczają: nasza wyobraźnia i ilość posiadanych klocków.

Moim zdaniem to taki święty Graal wśród klocków. Linden Klocki są odpowiedzią na potrzeby naszej pociechy. Umożliwiają zwiększenie sprawności motoryki małej u dziecka (rączka staje się sprawniejsza) i dorosłych (dobrze to robi spracowanym rączkom przy komputerze). Uczą cierpliwości, kreatywności i precyzji, rozwijając jednocześnie wyobraźnię i świadomość przestrzenną.

Wspólny czas

Klocki pozwalają na spędzenie czasu razem w ciekawy i kreatywny sposób, bez względu na wiek i umiejętności manualne. Podczas sobotniego popołudnia urządzaliśmy sobie zawody, kto z nas zbuduje wieżę w najkrótszym czasie. Wygrał Tomek, a nam może uda się następnym razem 😉 Wraz z Tymkiem zbudowaliśmy wieżę składającą się z 300 klocków (to jest nasz zestaw), a więc Tymo musiał skorzystać z pomocy stopnia, który i tak ostatecznie okazał się zbyt niski blisko szczytu tej budowli.

Klocki są z nami już ponad tydzień i jeszcze nie było dnia, aby leżały samotne w kącie. Tymek raz nie poszedł nawet do MDK (Młodzieżowego Domu Kultury – nasza alternatywa dla przedszkola), bo tak bardzo chciał się dalej nimi bawić. Pozwoliłam mu ten jeden raz na taką niecodzienną dyspensę. Jest to jedna z niewielu zabawek, która wciągnęła naprawdę całą rodzinę do wspólnej, długiej zabawy.

Przyznam jednak szczerze, że nie zawsze wspólnie się nimi bawimy. Tymek czasami zamyka drzwi swojego pokoju, aby samodzielnie coś skonstruować, wówczas naszym zadaniem jest ocena pracy i kontrolowanie pola budowy. Powstają wtedy naprawdę niesamowite budowle, choć niemożliwe do sfotografowania, gdyż od razu po zawołaniu rodziców następuje burzenie, destrukcja i ogromna radość. W czwartek Tymek spędził z klockami godzinę i tylko było słychać z pokoju “o nieee..” kiedy coś nie szło po jego myśli, ale zaraz po tym dobiegało do kuchennej przestrzeni pełne dumy “jeee..”, które nie oznaczało nic innego jak zwycięstwo!

Patrząc na to wszystko jestem zachwycona naszą nową zabawką. Klocki uznaję za wartościową formę zabawy i spędzania czasu wspólnie. Angażują nie tylko do wspólnych zabaw z naszym Maluszkiem, ale pobudzają wyobraźnię nas dorosłych. Dzięki Linden Klocki – dziecko uczy się działania w grupie, zyskuje poczucie wspólnoty i może wyrażać w sposób ekspresyjny swoje emocje. Uczy się niekonwencjonalnych rozwiązań, nietypowych sposobów radzenia sobie z problemem, a także dopracowywania planu tak, aby z architektonicznej perełki nie zostało jedynie gruzowisko 😉

Linden w naszym domu pozostanie na stałe. Dzięki nowoczesnej, designerskiej formie – nadaje się nie tylko do dziecięcego pokoju, ale nie rzuca się w oczy w salonie gdzie głównie przebywają starsi domownicy. Linden Klocki to świetne połączenie wygody, funkcjonalności z estetyką i naturą. Brawo!

Niespodzianka

Będąc mamą poszukuje dobrych rozwiązań dla swojego dziecka, a Linden Klocki uważam za doskonały wybór. Z tej okazji mam również dla Ciebie niespodziankę, z której możesz korzystać do woli. Producent klocków Linden specjalnie dla czytelniczek Pępka Świata przygotował 5% rabatu na wszystkie zestawy 🙂

Co trzeba zrobić, aby otrzymać rabat?

To bardzo proste. Wystarczy po wybraniu zestawu klocków w sklepie Linden Klocki wpisać w miejscu kuponu rabatowego: pępek świata. Owocnego konstruowania!

 

Pozdrawiam,

Anka <3

Zajrzyj również do wpisów:

6 comments / Add your comment below

  1. A mnie nurtuje dlaczego dzíecko samo nie może decydować, którymi zabawkami będzie się bawić tylko dokonujesz ich selelcji za nie?

    1. Już Ci tłumaczę.. Tymek bawi się wszystkim na co ma ochotę i wiemy co lubi. Selekcja ma zapobiegać dublowaniu prezentów oraz unikaniu tandetnych – choć na pozór ładnych zabawek. Przez 3 lata życia Tymka poznaliśmy dość dobrze jego upodobania i choć reklamy działają na jego dziecięcą psychikę, żeby chciał wszystko.. To rolą dorosłych jest dbanie o rozwój dziecka i jego przestrzeń. Zależy nam jako rodzicom, aby miał zabawki, które wspierają jego zainteresowania i dają dużą satysfakcje z tworzenia.

      Nie lubimy plastikowych zabawek i staramy się, aby było ich jak najmniej w otoczeniu Tymka. To wspiera nie tylko jego, ale też środowisko. A Ty pozwalasz, aby Twoje dziecko otrzymywało zabawki, które po 5 minutach trafiają w kąt?

      1. To rodzic wskazuje. I Wy narzucacie czym ma się syn bawić przecież. Dziecko lubi jakąś.bajkę to dopóki nie jest świadome reklam i nie zaczyna świadomie pokazywać palcem, to rodzic wybiera i kupuje coś. Np plecaczek z Peppą, buciki z Cars albo tort z Miki.

        1. i tu właśnie unikaliśmy postaci z bajek, a raczej stawialiśmy na drewniane tory, pociągi drewniane, pluszaki przypominające zwierzęta. Ma oczywiście Kubusia Puchatka czy Tygryska. Znajdzie się jakiś wagon z Tomka i przyjaciół. Raczej nie było to spowodowane bajką, bo Tomka nie oglądał tylko wagon był pojemny 🙂 Auta lubi i oglądał nie raz, ale czy ma coś z nich.. Hmm.. Raczej nie. 3 latek już wie co lubi i potrafi sam określić, że chce koparkę albo klocki. Uważam, że warto pokazywać dzieciom różnice między zabawkami, które chce bo wszyscy mają, a tym czym naprawdę się bawią. Jak chce coś tylko dlatego, że ma to kolega to wydaje ze skarbonki. Tym samym uczy się wartości pieniądza.

  2. Tak pozwalam. Samo decyduje czy chce się bawić czy nie. Skoro trafia w kąt, tzn. że nie jest nią zainteresowane, ale to była jej/jego decyzja.
    Nie bardzo też wiem co według Ciebie powinnam odpowiedzieć osobie, która takowy “tandetny” prezent daje ?

    1. To nie jest tak, że Tymek dostaje tylko to co my wybieramy. Dostaje różne zabawki i cieszę się, że w naszej rodzinie bliskiej i dalszej pyta się co dziecko lubi, potrzebuje czy mamy konkretny typ. Zawsze dziękujemy za prezenty i nawet jeśli trafiają w kąt to nie mówimy tego danej osobie.
      Szanuje różne poglądy, ale nie chce aby dziecko bawiło się np. zabawkami plastikowymi nieznanego pochodzenia. Kochamy drewno i rzeczy, które nie przemijają. Można je przekazać dalej, młodszym pokoleniom. Syn posiada zabawki zarówno po mnie jak i po mężu.

Dodaj komentarz