Ostatnio mało mnie było, bo…

Na wstępie chciałabym Cię przeprosić, że tak mało publikuje i rzadko się odzywałam, ale zadziało się wiele w moim życiu i staram się to wszystko ogarnąć sama. Świat zawróciły nam w głowie, ale wracamy do równowagi i na dobry tor związany ze stylem życia. Zacznijmy od początku całą historię.

Wyjeżdżamy zagranice, och jednak nie…..

Na początku lutego wpadliśmy na pomysł, aby wyprowadzić się do Anglii całą rodziną (łącznie z kociakami) i wszystko pięknie się składało w całość. Paszporty już za chwilę odbieramy, ale jednak po miesiącu przygotowań, biegania, załatwiania i dopinania wszystkiego stwierdziliśmy (czyt. Tomek), że zostajemy.

Brzmi komicznie?! I tak się poczułam przez moment. Ze względu na to, że mieliśmy jechać to nie rozpoczynałam działania na rzecz kobiet we Wrocławiu, bo przecież w kwietniu nas już tu nie będzie. Nie brałam biletów na konferencje blogowe, bo przecież nas nie będzie już w kraju. Skupiłam się na nauce języka, bo dawno go nie używałam i to się zawsze przyda 🙂 Tylko kosztem takim, że już zabrakło mi czasu na pisanie.

Tak, więc zostajemy. Już 29 marca ruszają spotkania z Kobietami tym razem tematem przewodnim będzie edukacja i rodzaje przedszkoli oraz szkół na terenie Polski, a szczególnie Wrocławia. Podam różnice w podejściu opiekuna do dziecka np. w przedszkolu montessori a waldorfskiem. To na pewno pojawi się już w niedługo na Facebooku 🙂 Także doszkalam się i o tym już też nie długo Tobie opowiem.

Wyjechałam na 2 tygodnie

To był wyczyn mojego życia. Pojechałam pociągiem z 3,5 latkiem, dwoma kotami i wielką torbą do mamy. W podróży spędziliśmy w jedną stronę ponad 7 godzin i daliśmy radę. Potrzebowaliśmy oboje restartu od wszystkiego, całego tego zgiełku, smogu i mojego zmęczenia życiem. Tak, więc zapakowałam nas, koty i pojechałam.

Było świetnie. Dla Tymka prawie mogłabym nie istnieć, gdy bawił się z dziadkiem i babciom. Jego wyobraźnia rozwinęła się tam niesamowicie i umiejętność posługiwania się sztućcami osiągnęła kolejny level (jak wróciliśmy to Tymo pociął Tomkowi roślinkę do akwarium w drobny mak). Oprócz tego nauczył się wielu nowych słów i gry w domino. Miał też ważne zadanie, bo chodził do smoka 🙂 Smok w rozumieniu Tymka to centralne ogrzewanie, a jego karmienie to rozpalanie w piecu. Zabawa przednia i najważniejszy punkt dnia – budzenie smoka.

Za to ja większość czasu spędziłam w książkach, bo miałam na to w końcu czas. Opanowałam więcej materiału przez te dwa tygodnie, niż przez ostatnie 4 miesiące. Powiem, że potrzebowałam pobyć sama ze sobą, a jednocześnie miałam świadomość bycia z innymi dorosłymi. Wieczory spędzałam z nimi, a popołudnia z książkami. To były cudowne dwa tygodnie.

Czas na zmiany

Największa zmianą, jaką dokonałam jest zmiana stylu życia. Wzięłam się w końcu za najważniejszą rzecz, czyli życie. Koniec z wymówkami (choć ich w moim życiu jest mało), przekładaniem wszystkiego na jutro albo kiedyś oraz, co moim zdaniem jest najważniejsze, sposobu żywienia. Był czas, że świetnie się odżywialiśmy wszyscy troje, aż kupiliśmy mieszkanie i czar prysł. Zajęliśmy się urządzeniem, załatwianiem dokumentów i pakowaniem/rozpakowywaniem, a jedzenie oraz dbanie o siebie poszły na dalszy plan.

4 marca minął rok jak mieszkamy w naszym nowym mieszkaniu i stwierdziłam, że mam +14kg, suchą skórę, złe nawyki żywieniowe oraz brak energii do wszystkiego. Tak, wiem mieszkanie mi tego nie zrobiło tylko ja sama, bo zapomniałam o samej sobie. W codziennym biegu nie wiadomo, za czym pogubiłam cząsteczki siebie, które teraz zbieram.

W tym roku kończę 30 lat i chciałabym mieć poczucie, że zrobiłam dla siebie wszystko, aby być zdrowym człowiekiem. Dlatego wzięłam się za siebie. Trenuje regularnie od 10 dni, jem zdrowo (aktualnie na detoksie – tu więcej info) i zaczęłam ogólnie bardziej dbać o swoją skórę oraz włosy. Wiem, że zmiany nie zajdą od razu, ale liczę, że do wakacji będzie już ciut lepiej. Trzymajcie za mnie kciuki, bo łatwo się poddać serio!

Będzie też mnie więcej tutaj. Wracam do pisania z nowymi pomysłami oraz natchnieniem. Zbieram całą energię i dziele się nią z innymi kobietami. No, bo nie powiedziałam Tobie jeszcze o jednej ważnej rzeczy! Pomagam w przygotowaniach festiwalu MAMA Gathering. Powiem o tym już znacznie więcej jak dopniemy program.

A u Ciebie jak tam?

Pozdrawiam,

Anka <3

Dodaj komentarz