O motywacji i marzeniach słów kilka

Zmiany są trudne, bo wymagają samodyscypliny. Nie każdy dzień zaczynasz z super motywacją do działania. Czasem nie masz siły wstać z łóżka, a wiesz, że samo się nie zrobi. Mając dziecko musisz wstać, nakarmić, pilnować i być mamą. Jak daje radę, kiedy mi się nie chce niczego robić? Właśnie o tym dzisiaj!

Codzienność to nie zawsze bajka

Myślę, że mimo zawiłości losu i trudów wszelakich żyjemy trochę jak w innym świecie, można powiedzieć w lekko bajkowym klimacie. Wiadomo, że rachunki u nas też czasem się piętrzą i bilans nie zawsze wychodzi na zero… Problemy wychowawcze też nas nie omijają, choć Tymek należy zwykle do mało absorbujących dzieci to ostatnio najczęściej pracuje z nim na kolanach albo przy boku. Spotykają nas czasem rzeczy złe i mało przyjemne, ale nie skupiamy się na nich, tylko idziemy dalej.

To jest właśnie ta różnica między nami, a wieloma ludźmi, których, na co dzień spotykamy. Żyjemy w bardzo szybko zmieniającym się świecie, a nasz mały świat dokonuje teraz odrodzenia i jest pełen przemian, które wymagają od nas samodyscypliny, wytrwałości i regularności. Zmiany myślenia, nastawienia i organizacji życia. Idziemy drogą do sukcesu, a ta jest wyboista i pod górkę.

Dlatego nie zawsze wstajemy z pełną motywacją do działania. Nie zawsze chce nam się wstać, ale nie ma wyjścia, bo mamy dziecko, które oczekuje od nas dyspozycyjności i pomocy, opieki. Ciężko się wstaje, kiedy zawalasz nockę, aby zrealizować cel, który sama sobie postawiłaś – przecież nikt Cię nie zmuszał!!! Są inne rozwiązania – przedszkole, etat.. Kwestia, czego Ty chcesz?! Ja nie chce pracować dla kogoś, chce realizować swoje marzenia i zarabiać na tym, że mogę pomagać innym. Szkolić, pokazywać możliwości i rozwiązania, które u nas zadziałały. Tak, więc zawalam nocki, wstaje czasem zła, bo przecież mogłam inaczej coś zaplanować. Wielokrotnie korzystam z możliwości drzemki, czasem już o 9:00 rano, ale wiem, po co to robię, dla kogo i co mi to da! Samo wiem, czego chce czasem też nie wystarcza wtedy korzystam z innych narzędzi.

Motywacja

Marzysz? Masz może spisane swoje marzenia w miejscu, do którego zaglądasz codziennie? Ja mam i kiedy nie mam siły czytam je już w łóżku. Wtedy wiem, że mam wybór tylko czy chce z niego skorzystać? Zwykle odpowiedź brzmi NIE, choć w kryzysie zdarzały się myśli – a może to nie dla mnie czy daj spokój i zrób tak jak wszyscy… Tylko na szczęście mam Tymka, który jest najsilniejszą motywacją do dążenia, aż nie osiągnie się założonego celu. Dzieci są w tej kwestii genialne, bo potrafią podjąć tyle prób ile trzeba do zdobycia umiejętności, celu, a nawet satysfakcji.

Mam też obrazki miejsc, gdzie chce jechać z datami 🙂 Niektóre zmieniały daty już kilka razy, ale wiem, że będę tam i to kwestia czasu! Moim największym marzeniem (celem) jest wyprowadzka do Tajlandii lub na Bali. Dla wielu to mrzonka i mało realna wizja, ale przecież, co za różnica marzyć o domu na przedmieściach a domu w Tajlandii? To jest marzenie i to, kwestia odpowiednich kroków 🙂 Co nie?

Spełnianie marzeń

Miałam listę 10 rzeczy, które chce zrobić przed trzydziestką.. Z listy tej zostały 3 pozycje (prawo jazdy, mieć dwoje dzieci i spędzić rok w Tybecie). Jestem w stanie zrealizować max 1,5 rzeczy, czyli zrobić prawko i być w ciąży (choć to jest wyzwanie). Tybet czeka na swoją kolej i dorosłe dzieci albo zdeklarowane w wierze, w sumie to idei.

W tym roku kończę w lipcu 30 lat i powiem szczerze, czuję, że zrealizowałam wiele marzeń, ale jest niedosyt.. Mimo, że w między czasie zrobiłam naprawdę milion rzeczy i realizuje się bardzo mocno. To Tajlandia, Tybet i drugie dziecko to priorytety w celach 🙂 Chce, choć jeden zrealizować nawet w minimalnym stopniu. W sensie Tajlandia na wakacje czy Tybet na zwiedzanie, bo to już będzie jakaś namiastka, która zbliży mnie do realizacji tego, co pragnę.

Tak, więc działanie pozwala realizować cele, które wcześniej były tylko marzeniami. A Ty realizujesz swoje marzenia, cele? Jeśli nie wiesz jak się za nie zabrać to będę miała dla Ciebie rozwiązanie. W połowie czerwca rusza kurs Znajdź drogę do cel. Jest to mój autorski projekt, który zbiera moją wiedzę z 5 ostatnich lat o umiejętności osiągania celu z satysfakcją i w zgodzie ze sobą. Zainteresowana?! Napisz komentarz, a otrzymasz niezbędne informacje 🙂

Pozdrawiam,

Anka <3

 

Dodaj komentarz