Warsztaty ogrodnicze dla dzieci – Pracownia Dudek

Niedzielne warsztaty ogrodnicze dla dzieci i dorosłych w Pracowni Dudek to przeżycie samo w sobie. Przyjechaliśmy i sam dom z zewnątrz robił piorunujące wrażenie, a wnętrze wręcz zapierało dech w piersiach.. Ale nie o tym będzie, będzie o kompoście na wynos i zabawie w ziemi z morzem wiedzy.

Myślałam, że będziemy tylko sadzić…

Jak dobrze, że się myliłam, bo sądziłam (nie czytając jakoś treści wydarzenia), że będziemy tylko sadzić roślinki. Mój szok był ogromny, bo cała przygoda rozpoczęła się od tematu kompostu. Dowiedzieliśmy się wszyscy jak się go robi i mieliśmy okazje poczuć różne komposty. To przeżycie niecodzienne we Wrocławiu.

Kompost to był początek wszystkich niespodzianek, jakie nas czekały 🙂 To można nazwać wstępem do historii i wiedzy o tym jak kompost staje się ziemią. To dopiero mnie osobiście zszokowało jak zobaczyłam misę, a potem wiadro z kompostem i dowiedziałam się, że będziemy tam szukać dżdżownic… Ojej! Robaki to nie jest moja mocna strona – może poza pająkami. No, ale Tymek zachwycony. W końcu to jemu miało się podobać 🙂

Po znalezieniu dżdżownic nasłuchiwaliśmy jak dzięki włoskom przesuwają się po kartkach papieru. Dowiedzieliśmy się, z czego są zbudowane oraz jakie wytrzymałe z nich robaczki. Szczerze jestem teraz pełna podziwu dla tych małych stworzeń, które robią tyle dobrego i są takie niepozorne. Szkoda, że w szkole nikt, aż tak szczegółowo w to nie wchodził.

Zdobyliśmy nową wiedzę o tych bardzo potrzebnych zwierzątkach i tu kreatywność oraz logiczne myślenie Tymka okazały się bardzo błyskotliwe. Trzeba, przecież użyźniać ziemię naszym ziołom, więc weźmiemy kilka dżdżownic na wynos. No jak to bywa u dzieci skoro jedno chce inne też 🙂 Tak powstały mini kompostowniki z dżdżownicami dla każdego chętnego uczestnika.

Doszliśmy i do sedna sprawy…

Po zgromadzeniu już wiedzy o tym, co dzieje się pod ziemią, skąd bierze się nawóz oraz dlaczego jest potrzebny rośliną. Nadszedł czas na sadzenie. No i tu znowu szok. Dzieci sadziły pomidory. Wykopywały dziurę, dostawały sadzonkę i plakietkę ze swoim imieniem. To była frajda na całego. Tymek zasadził, aż dwie sadzonki pomidorów! Jak miło patrzeć na radość dziecka oraz na to jak chłonie nowe umiejętności oraz wiedzę.

Pomidory posadzone, ale dzieci czuły niedosyt, więc organizatorzy wymyślili jeszcze sadzenie ziemniaków 🙂 To okazało się równie fascynujące i rozwijające, także dla nas rodziców. Zabawa dla chcących i tak naprawdę lubiących, chociaż trochę się pobrudzić. Tymek szokował mnie, że do wszystkiego chciał być pierwszy i taki odważny oraz nie bał się ubrudzić, co bardzo mnie cieszy.

To jeszcze nie koniec atrakcji?

Na sam koniec, gdy już wszystko było posadzone i wszystkie dżdżownice znalazły nowy dom, przyszedł czas na kolejny etap zabawy. Mieliśmy zrobić bransoletki w kształcie dżdżownicy. Ten dział poszedł nam mniej spójnie z rzeczywistością, ale bransoleta była i to bardzo ciekawa.

Podsumowując warsztaty ogrodowe dla dzieci w Pracowni Dudek mogę polecić, bo to było połączenie ekologii, nauk przyrodniczych i świetnej zabawy w doborowym towarzystwie. Na pewno wrócimy tam, choćby po to, aby obejrzeć pomidorki czy wyrosły oraz odwiedzić ziemniaki 🙂 Nie mówiąc o świetnych ludziach, którzy prowadzili całe spotkanie. Karolina i Szymon bardzo dziękujemy za tak fantastyczną niedzielę na świeżym powietrzu z nauką i zabawą.

Pozdrawiam,

Anka <3

Zajrzyjcie też do innych wpisów:

Dodaj komentarz