Każda ciąża rządzi się swoimi prawami – pierwszy trymestr

To frazes – każda ciąża rządzi się swoimi prawami – słyszałaś to nie raz, że każda kobieta inaczej ją czuje, przeżywa i ma różne dolegliwości. Ciąża to stan, w który nigdy nie wiadomo jak będzie. Jest radość z maluszka, który rośnie w brzuszku, pierwszych ruchów i końcowego momentu – tulenia dziecka w ramionach. Dzisiaj skupimy się na I trymestrze, który doświadczył mnie w każdej ciąży. Zresztą sama przeczytaj 🙂

Ciąża ciąży nie równa

Osobiście znam wiele ciężarnych i większość z nich miewa się świetnie w ciąży. Mi nie było dane w żadnej ciąży czuć się fantastycznie w I trymestrze. Nie mam pretensji czy żalu, po prostu pisze, że to zawsze był czas wyzwań dla mnie i mojego organizmu oraz Tomka.

I ciąża

Pamiętam najbardziej szczęście, że będziemy mieli dziecko. To było uczucie, które napełniało mnie całkowicie. Nie przeszkadzały mi mdłości i wymioty, bo większość dnia przesypiałam i mogłam sobie na to pozwolić. Czas ten raczej mijał na spaniu, relaksie oraz przeżywania w pełni tego stanu 🙂

To był moment, w którym przeżywałam skrajne uczucia od eksplozji entuzjazmu po strach i łzy. Mimo wpisania mnie do programu “ciąża 35+” (a miałam niecałe 26 lat) to nie przejmowałam się naprawdę niczym poza dzieckiem. Patrząc z perspektywy czasu – żyłam w bańce szczęścia, której nic nie mogło zmącić.

I trymestr z Tymkiem był celebrowany mimo dokuczliwych objawów, jak wstręt do zapachów, mdłości i wymiotów, które wraz z 12 tygodniem ciąży minęły bezpowrotnie. Miłość przepełniała mnie w każdym fragmencie mojego ciała. Zarażałam szczęściem oraz odkryłam, że mózg ciężarnej Ani działa totalnie na opak. Miałam chill tak wielki, że zapominałam o wizytach lekarskich, opłacać rachunki i przez to raz odcięli nam internet, ale to nie było ważne, bo ja byłam w ciąży 🙂 Tak to wyglądało <3

Mimo, że sama ciąża była problematyczna po względem medycznym. W końcu ciąża wysokiego ryzyka, na podtrzymaniu z różnymi problemami zdrowotnymi. Szczerze nic z tych rzeczy mnie nie ruszało. W sensie i tak byłam najszczęśliwszą osobą na świecie.

II ciąża

Druga ciąża to wielka miłość i pasmo doświadczeń. Kocham całym sercem dziecko, które nosze w sobie, ale mając jeszcze 4-latka w domu trochę mniej jestem na niej skupiona. Przeżywam ją inaczej, bo dużo stresu towarzyszy nam każdego dnia 🙁 Na szczęście Tymek jest bardzo, ale to bardzo wyrozumiały i opiekuńczy, w tym wszystkim.

Większość czasu jestem tak słaba, że śpię albo leżę, a do tego doszły przypadłości takie jak przy ciąży z Tymkiem (mdłości, wymioty, senność oraz wrażliwość na zapachy) plus mniej fajne dolegliwości krwawienia, plamienia oraz osłabiona odporność. Czuję ogromne zmęczenie tymi dolegliwościami oraz pełnieniem opieki nad starszakiem, ale to nie jest tak, że nie czuje dobrych rzeczy.

Oczywiście są lepsze momenty i tylko dzięki nim jeszcze nie wpadłam w depresje. Tymek jest cudowny i szczerze nie spodziewałam się, że tak się usamodzielni w tej trudnej dla nas wszystkich sytuacji. Dziękuje też mężowi, który przejął duża część moich obowiązków w domu i wobec dziecka. Jestem silna dla nich i dzięki nim. Dzidziuś napawa mnie radością, miłością oraz wiarą, że będzie dobrze.

ciąża

Wyobrażenie o drugiej ciąży vs. realia życia codziennego

Miałam pewne wyobrażenia o drugiej ciąży. Choćby takie, że będę się czuła lepiej i bardziej zmotywowana do działania. W końcu prowadzę firmę, wychowuję dziecko i prowadzę dom. Spotkałam się z totalną odwrotnością…

Liczyłam na dużo ruchu i udawało się to do 8 tygodnia ciąży, a potem musiałam zwolnić i po 10 tygodniu ciąży musiałam się zatrzymać. Położyć się prawie plackiem, bo przesypiałam po 80% doby i do tego doszły plamienia, krwiak… Lekarze nastraszyli mnie bardzo powiem szczerze. Choć niepotrzebnie, ale dostałam zakaz ćwiczeń oraz ograniczenia pt. nie podróżować, mało chodzić, nie nosić… Tak umarła moja wizja ćwiczeń w ciąży, robienia 10 tysięcy kroków dziennie i wielu innych, ale czego się nie robi dla małej istotki w brzuchu.

Zdrowe odżywianie było dla mnie rzeczą oczywistą. Tu też pojawiło się ale… Rano nie mogłam nic zjeść właściwie poza  chlebem pszennym z masłem lub kaszą manną. Wiele warzyw mnie odrzucało na samą myśl, zapach czy smak. Mięso również w dużej mierze odstawiłam.. No i owoce późno w nocy to największa chyba zmora tej ciąży 😛

Tak, wiec widzisz nie wypaliła żadna z wizji mojej ciąży i to nie, dlatego, że nie zależało mi tylko, dlatego, że mój organizm to wszystko odrzucił, a dla dobra maluszka zrezygnowałam z ćwiczeń i kijków. No i co najbardziej mnie zaszokowało to wielkość brzuszka… Zdjęcia z wpisu były robione w 11 tygodniu ciąży, a wyglądał już na bardziej zaawansowany etap ciąży. No to tyle z wyobrażeń… A jeszcze mam całą masę leków, które muszę brać dla utrzymania tej ciąży.

i trymestr

Doświadczenia, które uczą wdzięczności

Aktualne doświadczenia w ciąży nauczyły mnie cieszyć się każdą dobrą chwilą. Przestałam marnować czas na niepotrzebne rzeczy, a zaczęłam skupiać się na ważnych i istotnych elementach życia. Myślałam wcześniej, że jestem skupiona na tym, co trzeba, ale okazało się, że łatwo się rozpraszam.

Wielokrotnie czuje radość z bycia w ciąży, noszenia drugiego życia pod serduszkiem swym. Czerpię ogromną wdzięczność z momentów wspólnej zabawy z Tymkiem, długich rozmów z Tomkiem oraz krótkich momentów pracy czy bycia z przyjaciółmi. Jestem wdzięczna światu i ludziom za ich wsparcie, pomoc czy zwykłą rozmowę. Odkrywam całkiem inne rodzaje wdzięczności wobec wszechświata. Czuje się bardzo uduchowiona w tej ciąży.

Nie ukrywam, że brakuje mi mojego życia dotychczasowego, ale czerpie radość z możliwości bycia w domu z synem oraz pomoc męża na każdym kroku. Nawet nasze kotki są bardziej wyrozumiałe w tym niekomfortowym czasie. Radość, miłość i wdzięczność towarzyszy mi w każdej chwili. Namaste.

Życzę Tobie, abyś miała okazję przeżyć tak mistycznie i duchowo czas sama ze sobą (nie musi to być ciąża pełna doświadczeń). Niech każdego dnia towarzyszy Ci wdzięczność i napawa Cię siłą.

A Ty, jakie masz wspomnienia z ciąży albo jak ją przeżywasz czy wyobrażasz sobie?

Pozdrawiam,

Anka <3

Polecam także:

Dodaj komentarz