Kobieto, chodź do Lasu! – tekst gościnny

Macie tak, że potrzebujecie świeżego powietrza, zmiany otoczenia albo czegoś innego niż codzienność? Ja tak mam i dlatego Pępek Świata dzieli się swoją przestrzenią i otwiera ją na nową jakość. Tym razem gościmy Beatę i Agnieszkę, które zorganizowały obóz dla kobiet w lesie <3 Och marzę o wyprawie z nimi i jak tylko uda mi się ogarnąć wyjazd oraz karmienia Wojtka to pakuje plecak 🙂 Przeczytajcie i poznajcie dziewczyny oraz ich niesamowity projekt Kobieto, chodź do Lasu! Także zostawiam Was z teksem od Beaty 🙂

Tekst: Beata Piskadło

Kiedy ostatnio czułaś się naprawdę jak u siebie? Jak w domu? Ale wiesz, nie takim domu z betonu, cztery ściany i zamek Gerdy na 3 spusty. Mówię o takim domu, w którym bierzesz głęboki wdech i wydech i przynależysz tam całą sobą.

Las.

Miękka ściółka, w której zatapiam stopy i palce dłoni, przytulam z zaufaniem policzek.
Promienie słońca, które wpadają w idealnych proporcjach i rozgrzewają.
Wielki Buk w centralnym miejscu. Schronienie, bezpieczeństwo, otulenie.
Strumień i jego czysta woda, którą można się nasycić, umyć, ochłodzić.

Na 3 dni wyłączyć zegarek, zapomnieć o telefonie. Wyciszyć myśli, które wciąż coś nawijają. Wyjechać z miasta, z miejskiej dżungli i znaleźć się w Lesie z grupą wspaniałych 12 kobiet. Włączyć czucie, intuicję, nasze zapomniane umiejętności dzikiego ciała: gotowanie na ogniu, budowanie schronienia, zbieranie drewna, spanie pod gołym niebem, czerpanie ze strumienia, konstruowanie tego, co potrzebne by było bezpiecznie i chodź trochę jak w domu. Przecież nigdy tego nie robiłam, skąd ja to wiem…? Skąd ja to pamiętam?

Kilka dni temu wróciłyśmy razem z Agnieszka Hordyniec z naszego pierwszego leśnego obozu dla kobiet Kobieto! Chodź do lasu. Lubię tak mówić o tym czasie. Obóz. Trochę taka leśna kolonia dla dorosłych kobiet. Trochę przywodzi na myśl wspomnienia dziecięcych i nastoletnich przygód, trochę kusi tym niesztampowym połączeniem: Kobiety i Las.

Miałam poczucie, że każda z nas doświadczyła jakiegoś swojego małego lub dużego przekroczenia progu, wyjścia poza strefę komfortu i codzienności. Dla każdej z nas to było coś zupełnie innego. Każda z nas miała tu swój inny pierwszy raz. Każda z nas być może odkryła albo ponownie wyraźniej zobaczyła jakąś część siebie, swój potencjał, siłę, zdolność czy umiejętność. Może dzikość, a może łagodność lub kreatywność.

To, czego doświadczyłam w czasie tego wyjazdu to wzmocnienie, sprawczość, głębokie wyciszenie, bycie razem, wsparcie innych kobiet, siostrzeństwo. Doświadczyłam połączenia ze sobą samą, z innymi kobietami, z Wielką Matką. Z Łonem. Łonem Natury.

Pomysł narodził się z połączenia miłości Agnieszki do leśnych, samotnych wypraw, które praktykowała od jakiegoś czasu i opowiadała o nich z taką pasją i żywością- ile jej dały sprawczości, wyciszenia, przełamania swoich lęków, wyjścia z bierności w życiu i działania, i mojej miłości do kobiecych zgromadzeń i kręgów i kreowania razem. Mam takie piękne wspomnienia sprzed kilku lat, kiedy jeździłam na Rainbow Gathering: ludzie na miesiąc logują się w lesie, w miejscu, w którym jest dostęp do wody, budują obozową kuchnię, rozpalają ogień, który przez ten miesiąc nie wygasa, grają na instrumentach, są po prostu. Razem w Naturze, w nagości, w zwyczajności, a jednak w tak niezwykłej, niecodziennej sytuacji, zwłaszcza dla mieszkańców miejskiej dżungli. Teraz, gdy o tym myślę, wydaje mi się, że nie ma nic piękniejszego niż ludzie będący razem w Naturze. W tak swobodny i cudowny sposób.

Te nasze doświadczenia i pomysły spontanicznie połączyły się to dla nas w taki właśnie siostrzany, leśny wyjazd i projekt, który niespodziewanie zaczął nabierać tempa. Najpierw planując go tylko dla naszych najbliższych znajomych i przyjaciółek, okazało się, że inne kobiety też chętnie ruszą w taką przygodę. I tak zaczęły kiełkować kolejne edycje, których na to lato zaplanowałyśmy aż cztery. Ale marzy nam się doświadczenie lasu i cykliczności przyrody i kontynuowanie obozów jesienią i zimą.

Zapraszamy z całego serca kobiety na dwie leśne przygody w Kotlinie Kłodzkiej, które odbędą się w połowie sierpnia oraz pod koniec września:

14.-16.sierpnia 2020
Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/672759256916633/

25-27.września 2020
Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/771127043690362/


Tak dziewczyny piszą o sobie

Agnieszka Hordyniec

Łąka i las są dla mnie miejscem, gdzie łapię balans, wyciszam emocje. Wierzę, że Matka Natura jest najpotężniejszą istotą na Ziemi i ma jakiś rodzaj świadomości z którą powinniśmy się kontaktować, a prawa natury są uniwersalnymi prawdami. Moją intencją jest, żeby ludzie odzyskali kontakt z Naturą. Poprzez ukłon i uwrażliwienie na tę istotę, która pozwala nam żyć, która żyje w nas i przez nas. Od czterech lat uczestniczę i prowadzę kręgi kobiet. Jestem absolwentką rocznej szkoły Sex and Love School Karo Akabal.

Beata Piskadło

Jestem przewodniczką, która przeprowadza kobiety przez zmianę. Z odwagą, miłością i wsparciem. Od ponad 3 lat tworzę kobiece kręgi, autorskie warsztaty dla kobiet (Siła Sióstr, Kobiecy Zew Mocy), współorganizuję przestrzenie rozwoju i bliskości. Jestem członkinią nieformalnych grup rozwojowych. Także jestem ilustratorką i tworzę kobieco zaangażowane rysunki. Absolwentka Sex&Love School Karo Akabal oraz Rocznego programu rozwoju kompetencji osobistych w kręgu „Kobiece Kręgi” oraz Menadżerką Możliwości w tradycji Possibility Management (Zarządzanie Możliwościami). Inspiracje do życia i pracy czerpię z medytacji, Natury, codzienności, relacji, sztuki oraz od nauczycielek kobiecej mocy.  Uwielbiam towarzyszyć kobietom w odkrywaniu ich potencjału, piękna, mocy i wrażliwości. Uwielbiam być z kobietami, towarzyszyć im w rozkwicie i docieraniu do siebie- tej prawdziwej, tej w środku, tej bez make-upu i push-upu. Uwielbiam patrzeć jak ściągają zbroje i stają na własnych nogach i wychodzą do świata ze swoimi darami.


Jak Ci się podoba taka inicjatywa? Wzięłabyś udział? A może znasz podobne inicjatywy lub sama prowadzisz spotkania dla kobiet? Napisz do mnie, a chętnie podzielę się Pępkową przestrzenią na rzecz innych kobiet <3 Siostrzeństwo witaj w Pępkowym Świecie <3

Pozdrawiam,

Anka <3

2 comments / Add your comment below

  1. Hej świetny wpis 💚 Kocham las. Sama niezmiernie często do niego uciekam z moją kalimbą, aby po prostu pograć, pobyć, uziemić się. Mam niezwykłą tendencję do odlotów i bycia sobie w abstrakcji. Las sprawia, że czuje podłoże, czuję, że stoję, że jestem tu w fizycznej postaci, że mam ciało 😆 Ogólnie określając mnie kocham Ziemię, jako mój dom, miejsce mojego bycia w fizycznej podróży. Z miłości tej, świadomie dokonuje pewnych wyborów, ale nigdy nie w intencji bojkotu samej siebie, nie jem mięsa, ale nie nazwę siebie weganką, gdyż nie znoszę etykiet, one zwyczajnie źle robią naszej, a napewno mojej głowie, robię własne kosmetyki, ograniczam plastik do minimum i staram się żyć w duchu zero waste ❤️ A kobiety, cóż uważam, że powinnyśmy być zdecydowanie bliżej w jedności, niż społecznie to czynimy, aczkolwiek widzę coraz bardziej, że jednak się wspieramy 💜🙏 Wydobywamy na powierzchnię nasza dzikości, nasze wiedźmowe archetypy i dobrze, bo jakoś tak wewnętrznie czuję, że to my uratujemy ten świat 🙏💜

    1. Iza bardzo dziękuję za Twój komentarz i teść w nim zawartą. Też kocham las i korzystam kiedy tylko mogę.. Brakuje mi w dużym mieście go strasznie… Ale jest też plus siostrzeństwo i wioska, która buduje się pokazując światu, ze wracamy do dobrych korzeni <3 Pozdrawiam :*

Dodaj komentarz

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić Ci korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w Polityce prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close