Z pamiętnika matki ogarniaczki <3

Pisałam kiedyś pamiętnik jako zbuntowana nastolatka, w którym dzieliłam się przemyśleniami, doświadczeniami i spostrzeżeniami. To było miejsce, do którego miałam dostęp tylko JA! Mam nowe postanowienie (w końcu nowy rok), że będę dzieliła się z Tobą moim życiem. Także czas zacząć 🙂

Nowy Rok pełen nadziei na wolność, twórczość, sukcesy i porażki. Zaczął się od przeziębienia (kurcze nie pamiętam kiedy byłam taka przeziębiona) i wychodzących trójek Wojtka.. Czyli twórczo… Ale dzięki temu zrodził się pamiętnik, który właśnie czytasz 🙂 Dobra szybki przegląd tygodnia.

Patrząc na miniony tydzień to głownie czas spędzaliśmy:
  • na rozwiązywaniu konfliktów między rodzeństwem
  • rozmowach o nowej firmie (ale to się jeszcze okaże, czy w to wyjdziemy)
  • o działce – własnej przestrzeni blisko natury
  • planowaniu dni wolnych w roku 2021
  • o remoncie (tak kolejnym remoncie naszego mieszkania, który stoi pod znakiem zapytania)
  • planowaniu kolejnych awansów w networku
  • rozmów o rozwoju osobistym i szkoleniach jakie chcemy zrobić w 2021r.
  • o zmianie szkoły Tymka oraz (i tu szokująca informacja – dobrze, że siedzisz) o żłobku dla Wojtka. Tak wiem, że zawsze byłam przeciwniczka, ale to jest inny żłobek niż wszystkie.. Więcej o tym jak decyzja zapadnie na 100%!
  • jedząc zdrowo i wracając do ruchu

Tak minęło pierwsze siedem dni nowego roku 🙂 Mamy teraz pewną wizję i czas przejść do realizacji tych pięknych planów. Nie wiem jak Ty, ale my staramy się rozpisać wszystko na kwartały, miesiące, a końcowa na działania tygodniowe i dzienne <3 To bardzo ułatwia realizację konkretnych celów 🙂 Spójrzmy np. na zakup działki to nie takie hop siup 🙂 Musimy odwiedzić kilka miejsc, ustalić górną granice inwestycji i co najważniejsze czas realizacji. Tak dochodzimy do tego, co musimy zrobić, aby to osiągnąć swój cel.

W tym roku powstał np. całoroczny plan postów – pierwszy raz! Nowy zarys bloga oraz kilka pomysłów dodatkowych z nim związanych 🙂 To na razie niech zostanie niespodzianką tajemnicą. Nie mogę też tak od razu Tobie wszystkiego powiedzieć, bo jak z tego będzie frajda oczekiwania 🙂

Wracając jeszcze do codzienności.

To już nie możemy doczekać się nadejścia lutego, kiedy to Tymek wraca na masaże terapeutyczne. Czas płynie, a my nie chcemy stać w miejscu, także od 15 stycznia rozpoczynamy terapię omegami u Tymka i do tego dokładamy dietę sensoryczną, bo to najlepsze rozwiązanie na tu i teraz. Zobaczymy jak to wyjdzie, choć ostatnio pierwszy efekty z terapii omegami już widzieliśmy po 4 dniach! Szok!

Za to Wojciech codziennie zadziwia nas nowymi słowami (twórczość własna) i ilością produkowanych prac plastycznych. Rośnie nam mały artysta malarz. No i opanował sztukę obierania mandarynki.

Zaobserwowałam pozytywną zmianę, która mnie cieszy i raduje serce me! Przez święta i okres po świąteczny, aż do 3 stycznia było przyzwolenie na jedzenie wszystkiego na, co przyjdzie ochota. Tymek przez ten okres odstawił, nie które produkty, byłam zrozpaczona. Natomiast dzisiaj sam z siebie stwierdził, że brakuje mu owsianki na śniadanie, to było jak śpiew anieli, jak brokat z niebios. A tak serio to wszystko wraca na dobre tory dzięki świadomości żywieniowej. Uff.. Szczerze już myślałam, że poniosłam porażkę pozwalając mu na samodecydowanie o zawartości talerza, ale na całe szczęście nie! To było dobre doświadczenie dla nas wszystkich i pokazało efekt wieloletniej pracy.

Z magicznych chwil było wiele. Najsłodsze były “dziubki” całuski i tulaski od Wojtka to magia sama w sobie. Tym bardziej, że wcześniej tego nie robił… Nie mogę zapomnieć o rosnącej samodzielności Tymka, która zachwyca. Do tego doszły pierwsze samodzielnie przeczytane słowa i jest bajka. Ważnym momentem tego tygodnia był wieczór we dwoje z lampką wina – dawno nie siedzieliśmy w takiej ciszy 🙂

Taki piękny był ten tydzień pełen radości, wspólnego czasu i spotkań z przyjaciółmi. Dwa dni wypadły na odchorowanie tego, co się przypałętało i na szczęście szybko puściło. Co jeszcze ważne odbyłam piękną podróż do wnętrza siebie odnajdując kolejne przekonania własne oraz narzucone, z którymi trzeba popracować.

Z planów na przyszłe kilka dni:
  • zaprosić jak największe grono osób na niesamowite wydarzenie z dr Magdą, która opowie o odchudzaniu z głową (chcesz tam być napisz do mnie)
  • publikacja nowego posta na blogu napisanego przez Olgę jest to Pani od Ślubów <3
  • stworzyć nową grupę uczestników programu Odnowa Psycho Biologiczna (zainteresowana – wyślij priv na fanpage)
  • zacząć nowe ćwiczenia z Wojtkiem wspomagające rozwój motoryki dużej
  • wprowadzić więcej zajęć mobilizujących do pracy u Tymka motorykę małą
  • wrócić do codziennych ćwiczeń i medytacji.

Tyle na kolejny tydzień 🙂 A Ty masz postanowienia na nowy rok? Podziel się mini, a może kogoś zainspirujesz 🙂

Pozdrawiam,
Twoja Anka <3

Zajrzyj również do innych wpisów:

Photo by Alina Vilchenko from Pexels

Dodaj komentarz